Co mówi nauka o regulacji napięcia
Badania nad relacją człowiek–zwierzę prowadzone m.in. przez Washington State University, University of Missouri, National Institutes of Health oraz publikowane w Frontiers in Psychology pokazują, że kontakt z żywym organizmem może powodować mierzalne zmiany fizjologiczne w organizmie człowieka.
W trakcie spokojnej interakcji ze zwierzęciem obserwuje się m.in.:
- spadek poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu
- wzrost oksytocyny, związanej z poczuciem bezpieczeństwa
- obniżenie ciśnienia krwi
- stabilizację rytmu serca
Jedno z badań Washington State University wykazało, że już 10 minut spokojnego kontaktu ze zwierzęciem może obniżyć poziom kortyzolu w organizmie.
To pokazuje, że regulacja napięcia nie musi zachodzić wyłącznie na poziomie psychologicznym. Może zachodzić na poziomie biologii układu nerwowego.
Dlaczego kot działa szczególnie skutecznie
Z punktu widzenia neurobiologii kot posiada kilka cech, które czynią go wyjątkowym regulatorem napięcia:
- porusza się powoli i rytmicznie
- nie wymusza kontaktu
- jest bardzo wrażliwy na emocje człowieka
- tworzy spokojne środowisko biologiczne
Dodatkowo mruczenie kota mieści się w zakresie 25–150 Hz, czyli częstotliwości, które według badań bioakustycznych mogą wpływać na obniżenie napięcia mięśniowego, procesy regeneracyjne oraz stabilizację układu nerwowego.
W praktyce oznacza to, że organizm człowieka w obecności kota często automatycznie przechodzi z trybu mobilizacji do trybu regulacji. Bez wysiłku. Bez treningu mentalnego.
A co z osobami, które nie lubią zwierząt?
To jedno z pierwszych pytań, które pojawia się w rozmowach z zarządami. Warto podkreślić jedną rzecz: mechanizm regulacji napięcia nie wymaga sympatii do zwierząt.
Układ nerwowy reaguje na środowisko biologiczne automatycznie. Człowiek może uważać, że nie lubi zwierząt, a jego organizm i tak reaguje na:
- spokojny rytm obecności żywego organizmu
- brak presji społecznej
- stabilny sygnał środowiskowy
Dlatego wiele osób, które deklarują dystans do zwierząt, po kilku minutach doświadcza bardzo podobnej reakcji: organizm zaczyna zwalniać. Nie dlatego, że „polubili kota". Dlatego, że układ nerwowy reaguje na biologiczne środowisko regulacji.
Dlaczego zarządy zaczynają interesować się Savabi Silence
Organizacje coraz częściej zauważają, że klasyczne programy wellbeing mają ograniczoną skuteczność. Powód jest prosty: większość z nich działa na poziomie świadomego myślenia, podczas gdy napięcie powstaje w automatycznych mechanizmach biologicznych.
Savabi Silence odpowiada na ten problem w inny sposób:
- Działa na poziomie biologii – regulacja napięcia zachodzi w układzie nerwowym, a nie tylko w myśleniu
- Efekt pojawia się szybko – zmiany fizjologiczne mogą pojawić się już po kilkunastu minutach spokojnej obecności zwierzęcia
- Nie wymaga żadnych umiejętności – nie trzeba uczyć się technik oddechowych ani metod radzenia sobie ze stresem
- Wprowadza brakujący element środowiska pracy – naturalny rytm biologiczny, który reguluje napięcie
- Jest łatwe do przetestowania – wiele firm zaczyna od pilotażu dla małej grupy liderów
Być może przyszłość wellbeing w organizacjach nie polega na coraz bardziej skomplikowanych narzędziach. Być może polega na powrocie do naturalnych mechanizmów regulacji człowieka.
Nowe spojrzenie na wellbeing
Projekt Savabi Silence powstał na styku biologii stresu, zachowania kotów i środowiska pracy liderów.
Bo czasem najskuteczniejsze rozwiązania są jednocześnie najprostsze. Cisza. Obecność. I organizm, który znowu zaczyna działać w swoim rytmie.
Chcesz przetestować Savabi Silence w swojej organizacji?
Zapoznaj się z naszą ofertą sesji wellbeingowych dla firm lub umów się na rozmowę.